platforma blogowa portalu dziennik wschodni

Dzwon

Nie udało się zlanie betonem niepamięci ran niezabliźnionych.Dla faryzeuszów ogólnonarodowego pojednania, tydzień żałoby to stanowczo za dużo.

Najwyraźniej nie byli w stanie znieść ciszy i skupienia Polaków żegnających Parę Prezydencką. Pretekstem do jej naruszenia stał się wybór Wawelu na miejsce pochówku Marii i Lecha Kaczyńskich. Protesty wyszły z kanapowych i egzotycznych ugrupowań , lecz ich koordynacją i nagłośnieniem zajęła się ta sama grupa obywatelska, która wcześniej skutecznie zablokowała nadanie honorowego obywatelstwa Krakowa, Lechowi Kaczyńskiemu, związana z biurem pewnej europosłanki z grodu Kraka. Niezawodna Opiniotwórcza Gazeta natychmiast podgrzała dyskusję, nadając jej rangę sporu. Głos zabrał pewien Autorytet, który rok temu chwalił się, że od 20 lat nie czyta innej gazety niż owa Opiniotwórcza, co by wiele wyjaśniło w kwestii rozeznania Mistrza w delikatnej materii nastrojów społecznych.

Jeśli o mnie chodzi, to wolałabym mieć bliżej do miejsca spoczynku prezydenckich małżonków. Zginęli jednak , pełniąc służbę dla Polski, co przypomniał dzisiejszy  przekaz TV , ukazujący wydobycie spod wraku samolotu , dobrze zachowanego wieńca dla pomordowanych w Katyniu, od Prezydenta RP.
Decyzję podjął gospodarz królewskiej nekropolii, ksiądz kardynał Stanisław Dziwisz, po konsultacji z rodziną , a nie jak wcześniej sugerowały Opiniotwórcze źródła, z jej inicjatywy.To powinno właściwie cała sprawę zakończyć. Tak się jednak nie stało. Znów podniósł się klangor. Jeśli jest go w stanie coś zagłuszyć , to chyba tylko donośny głos dzwonu Zygmunta.

Komentarze (2) do “Dzwon”

  1. AndrzejF napisał(a):

    Nie nazywałbym tego klangorem. Klangor to zwyczajowa nazwa pięknego dla mnie, wiosennego śpiewu żurawi. Te protesty, to piskliwy jazgot marginesu obecnego w każdym społeczeństwie i w każdej grupie społecznej i zawodowej. Byli od zawsze. Święta księga mówi o nich-”pospólstwo”.
    Są zawsze najgłośniejsi.

  2. Antoni Jazgarz Butrykowski napisał(a):

    Pani Ireno! Tego jazgotu nawet Dzwon Zygmunta niestety nie zagłuszy. Akcja tych którzy tyle zainwestowali w poprzednią, pt. “Tusku, musisz!”. Do Wajdy z Małżonką dołączył Krzemiński, dołączyła Środa, cyngle z Wybiórczej, Paradowska et consortem. A to dopiero początek, im żadna żałoba niestraszna, jest zlecenie, trzeba wykonać! Ale jest jakaś pociecha w tym że tyle lat “rządu dusz” michnikowszczyzny, tyle harówy towarzyszki Paradowskiej, Lisa, Żakowskiego i giewu, a Polacy się tym łopiniotfurczym propagandowym wysiłkom jakoś oparli. Bo przecież żadne groźby ani prośby “pisiorów” nie są w stanie wymusić na tych setkach tysięcy ludzi stania w kilkunastogodzinnych kolejkach by złożyć hołd parze prezydenckiej, złożyć kwiaty, zapalić znicz, napisać kilka słów kondolencji. To musi wynikać z jakiejś wewnętrznej potrzeby. A w tylu zwolenników Lecha Kaczyńskiego, jego wyborców, ludzi podzielających Jego poglądy to ja też nie wierzę. To są po prostu zwykli, przyzwoici ludzie, którzy nagle zrozumieli że to był po prostu prawdziwy Człowiek, patriota i niekoniunkturalny, konsekwentny polityk.I jego karykaturalny, wykreowany przez Salon i jego propagandzistów z michnikowskiego koncernu mendialnego oraz PO-wskie ministerstwo propagandy Tuska obraz niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. A pranie mózgów Polaków trzeba znów zacząć w mendiach od nowa. Tylko czy trzeba było za tę, mam nadzieję że nie tylko chwilową metamorfozę płacić aż tak wysoką cenę? Jeśli tylko połowa tych ludzi pójdzie do urn wyborczych na fali tego uniesienia, to już będzie klęska “polityki miłości” kolesi z ferajny. Bo oni muszą być teraz strasznie sfrustrowani. Takimi ludźmi jak ci przed Pałacem znacznie trudniej będzie manipulować! Pozdrawiam serdecznie, żałuję że nie ma Pani już na łamach Wprost, ale rozumiem.